Spotkałam się kiedyś z opinią, że ludzie, którzy nie mogą sobie znaleźć odpowiedniej pracy są w tej sytuacji nie dlatego, że zbyt mało wiedzą o rynku pracy, ale dlatego, że zbyt mało wiedzą o sobie. Sądzę, że jest w tym wiele racji. Warto więc zacząć od zastanowienia się, jak poznać swoje mocne strony. Czy są jakieś testy, narzędzia lub kolejne kroki do wykonania, które pomogą nam trafnie podsumować swoje zasoby i to na nich budować?

 

Jak poznać swoje mocne strony?

 

1 – szukamy zasobów, a nie deficytów

Co warte podkreślenia, tropimy mocne strony, talenty, zalety, wyjątkowości, wszystko, co przychodzi z łatwością, do czego mamy predyspozycje, serce, pasje. Nie koncentrujemy się na niedoborach, wadach, słabościach, rzeczach, których nie znosimy robić, których nie umiemy i zupełnie nie mamy ochoty się ich nauczyć. Energia jaką pochłania nadrabianie braków lub przełamywanie się użyta do pielęgnowania mocnych stron zaprowadzi nas w tym samym czasie o wiele dalej i pozwoli eksponować oryginalne zasoby. Oczywiście będą kwestię, których będzie się trzeba nauczyć, wypracować i tak dalej – ale te niech wynikają z konieczności pojawiających się przy realizowaniu określonego celu, a nie po prostu chęci „naprawiania się dla samego naprawiani” czy powielania popularnych w społeczeństwie schematów.

 

2 – budujemy na poczuciu własnej wartości

Och – to temat rzeka i dla wielu osób może być obszarem do wielomiesięcznej pracy z psychoterapeutą. Czasem mamy świadomość, że warto popracować w tych okolicach, ale niestety często koncentrujemy się na pewności siebie. A to jednak coś innego. Możemy wypracować odpowiedni ton głosu, postawę ciała, wiedzieć jak się przedstawić, co powiedzieć, by dobrze zabrzmiało, jak kulturalnie odmówić, w co się ubrać, by wyglądać profesjonalnie i tak dalej – a jednak w głębi mieć bardzo niskie poczucie własnej wartości. To ostatnie powinno wynikać z naszego wnętrza (a nie być zależne od sygnałów dochodzących do nas z zewnątrz) i nie zależeć od okoliczności życiowych, w których aktualnie się znajdujemy. Nie ważne co robisz w życiu, co już się udało, nad czym jeszcze musisz pracować, co ktoś o Tobie myśli, jak ocenia wybory – jesteś wystarczająco dobra, zasługujesz na szczęście, szacunek, realizowanie swoich wartości, zaspokajanie swoich potrzeb. Jeśli nie wiesz co chcesz robić w życiu, zadbaj koniecznie o to, by poszukiwania opierać na wewnętrznym przekonaniu, że zasługujesz na to, co dla Ciebie najlepsze. Na przyglądaniu się swoim niedostatkom, słuchaniu krytycznych uwag, rozpamiętywaniu wpadek raczej nie uda się zbudować nic trwałego, wartościowego i prawdziwego.

 

3 – pracujemy nad samoświadomością

Wiedzy o sobie przybywa nam z czasem. Jest tym głębsza i bardziej użyteczna, gdy potrafimy się zatrzymać, poddać wszystko refleksji, gdy nie boimy się podejmować wyzwań, próbować nowości, gdy stawiamy na testowanie, sprawdzanie, różnorodność doświadczeń. Ale jak zebrać więcej danych, gdy wydaje nam się, że wiemy o sobie zbyt mało? Kilka propozycji:

 

– sprawdź się w czymś nowym

Najwięcej można dowiedzieć się o sobie w działaniu, praktyce, sprawdzaniu swoich możliwości, odczuć i ocen. Przemyśl w czym chciałabyś się sprawdzić, jaka dziedzina może Cię zainteresować, w czym wydaje Ci się, że mogłabyś się odnaleźć. Gdy już będziesz miała jakąś hipotezę, zatrzymaj rozmyślania i przejdź do działania. Oczywiście nie musisz przeprowadzić projektu pilotażowego wykonując zadania od A do Z. Można pójść na pierwszą darmową lekcję, na tygodniowe praktyki, zrobić coś charytatywnie, przygotować darmowy produkt, napisać tylko pierwszy rozdział, pracować po godzinach, pożyczyć sprzęt, zrobić podstawowy kurs itd. Niech nie hamuje Cię strach, że kolejna próba może okazać się nie tym czego szukasz. Każda informacja wzbogaca i jest istotna – ta negatywna też.

 

– odpowiedz sobie samej na pytania

Czasami w wirze codziennych powinności może zabraknąć czasu czy nawet pomysłu, by spokojnie zastanowić się nad swoimi zasobami. Warto co jakiś czas, a szczególnie w momencie, gdy stoimy przez jakimiś ważnymi decyzjami przeanalizować swoje moce. Najlepiej „myśleć na papierze”, odpowiadać bez autocenzury – zanotowywać wszystkie pojawiające się myśli, nie rozważać w nieskończoność, a pisać, co wiemy i czujemy w danej chwili.

Pytania, które mogą podpowiedzieć, jakie są Twoje mocne strony:

  • co robiłabym, gdybym już nigdy nie musiała pracować zarobkowo,
  • czego uczę się szybciej niż inni,
  • co robię bez wysiłku,
  • czego z chęcią bym się nauczyła,
  • co dodaje mi energii,
  • jakie zadania wciągają mnie na tyle, że przestaję odczuwać upływ czasu,
  • o co najczęściej proszą mnie inni,
  • jakie są moje wrodzone predyspozycje.

Takich pytań możesz sobie wypisać wiele, przeanalizować swoje pasje, osiągnięcia, umiejętności, talenty. Im więcej kwestii sobie uświadomisz, tym łatwiej będzie podejmować decyzje i korzystać ze swoich mocnych stron.

 

– spytaj innych o zdanie

Osoby z bliskiego otoczenia zwykle mają dobre intencje i życzą nam najlepiej. Jednak sam fakt, że ktoś działa z troską nie gwarantuje, że udzielane przez niego rady będą nam służyły. Rodziną lub przyjaciółmi może kierować strach o nasze bezpieczeństwo, zaciemniające obraz czy ograniczające doświadczenia lub na przykład usilne starania, by oszczędzić nam rozczarowań. Pytanie kogoś bliskiego o rady w kwestii przyszłości zawodowej może nie być dobrym pomysłem. Warto jednak spytać tych, którzy nas od dawana obserwują i świetnie znają o nasze predyspozycje, o konkrety, o cechy.

Warto więc spytać byłego pracodawcę, przyjaciółkę, rodziców, partnera o takie przykładowe kwestie:

  • co w mojej pracy wykonywałam najlepiej,
  • w czym według ciebie jestem najlepsza,
  • co ci się ze mną kojarzy,
  • jak myślisz, co przychodzi mi z łatwością,
  • w czym ci najczęściej pomagam,
  • jaka pasja twoim zdaniem byłaby dla mnie trafiona.

Takie obserwacje bliskich osób mogą nam podpowiedzieć wiele faktów, których same nie dostrzegamy.

 

– zrób sobie test Gallupa

Testów wspierających w odkryciu swoich mocnych stron jest sporo. Dziś wspomnę o jednym, który wydaje mi się najpopularniejszy i który jestem w stanie ocenić pozytywnie, bo sama go wykonałam. To tak zwany test Gallupa, czyli StrengthsFinder. Jest pewną inwestycją, ale wg mnie wartą zachodu. Test jest dostępny on-line w języku polskim, co istotne, bo pytań jest aż 177, a na odpowiedź mamy 20 sekund i warto robić to intuicyjnie, bez głębokich rozmyślań (tu znajdziesz instrukcję, jak wykonać test Gallupa po polsku). Możemy poznać 5 dominujących talentów (koszt 98zł), lub odkryć całą uszeregowaną listę 34 talentów (245zł). Na początek polecam tę pierwszą opcję – daje mnóstwo informacji i danych, nad którymi można długo pracować, a w razie potrzeby kiedyś w przyszłości można dopłacić za odkrycie reszty listy.

Talenty w tym teście to nic innego jak dominujące w naszym przypadku cechy, które przejawiają się w działaniu, myśleniu, rozmaitych naturalnych skłonnościach i tendencjach. Te dominujące cechy są o wiele bliższe mocnym stronom, niż potocznie rozumianym talentom w znaczeniu zdolności artystycznych. Po wykonaniu testu dostajemy raporty, które zawierają spersonalizowane wskazówki, opisy talentów, a w niektórych przypadkach podpowiedzi co do konkretnych profesji, w których dany miks talentów mógłby się sprawdzić.

Dany talent może być dojrzały, gdy działa na naszą korzyść lub nie – kiedy hamuje, wpędza w kłopoty, nie pozwala działać itd. Wiedza o tym wszystkim jest bezpośrednią podpowiedzią nad czym warto pracować, co mamy dane, przezwyciężenie których skłonności pozwoli wykorzystać nasz cały potencjał. Wiedza zyskana dzięki testowi i dalszej pracy nad zdobytymi informacjami (polecam blog Dominika Juszczyka, gdy chcesz zgłębiać temat) pomaga nie tylko w kwestiach zawodowych, w rozwoju osobistym, ale też w relacjach z innymi ludźmi. Gdy lepiej rozumiemy same siebie – łatwiej odnajdujemy się we wszystkich życiowych okolicznościach.

 

 

Co dalej?

Kolejne teksty w ramach tego projektu będą pojawiały się wkrótce. Jeśli zainteresował Cię ten temat, chciałabyś otrzymywać informacje o kolejnych tekstach z tego projektu, a także wszystkie materiały do pobrania i inne sukcesywnie pojawiające się narzędzia – zapisz się do newslettera. Nawet, jeśli już jesteś na mojej liście, zrób to ponownie – niektóre treści będę kierowała tylko do osób zainteresowanych tym projektem.

 

 

Do przeczytania!

lucyna sielicka

 

 

Inne teksty z projektu: „Nie wiem co chcę robić w życiu”

cz. I: rozgrzeszenie

cz. III: pozbywamy się ograniczających przekonań