Dziś jest Światowy Dzień Sprzeciwu Wobec Bicia Dzieci. Kolejny absurdalny pomysł.

.

Wychodzę rano z psem na spacer. Mówię mu już na progu, że dzisiaj się spieszymy, że mam ważne sprawy do załatwienia. Pies wydaje się słuchać, ale 3 minuty później jest nie do zniesienia – ciągnie mnie w przeciwnym kierunku, szarpie za smycz, ociąga się przy jakiś krzakach i na dodatek szczeka na kota. Wydzieram się na niego, ciągnę za ucho do domu i wymierzam tygodniowy szlaban na spacery.

W południe mam spotkanie z klientem. Współpracujemy już dłuższy czas, wciąż przekonuję go do właściwych rozwiązań, powtarzam niepodważalne argumenty, tłumaczę ryzyko i opowiadam o możliwych skutkach jego błędnych decyzji. Ale on jest uparty i chyba głuchy. Spiera się bez użycia cienia logiki, awanturuje i zaczyna na mnie krzyczeć. Nie pozwolę mu na takie traktowanie, wstaję i uderzam go otwartą dłonią w czoło, mówiąc „głupi jesteś, bądź wreszcie cicho”.

Po powrocie z pracy jestem zestresowana i zmęczona, ale odkurzam dywany i myję podłogę. Siadam do zasłużonej kawy. Chwilę później do domu wraca też mój mąż, przysiada się, opowiada, tłumaczy coś zbyt głośno a zamaszystą gestykulacją strąca filiżankę ze stołu. Kawa zachlapuje dywan i podłogę. Zrywam się z fotela, wrzeszczę „co narobiłeś, gnojku?”, wymierzam dwa klapy w tyłek i odsyłam po ścierę.

Absurd?

Dlaczego więc wciąż tylu ludzi uważa, że klaps, lanie, zbicie dziecka to metoda wychowawcza? Przecież w tym samym kontekście absurd pozostaje absurdem.

Dodatkowo jest czynem zabronionym przez polskie prawo, jest niegodziwością, wyrazem lenistwa, porażką, niszczeniem drugiego człowieka, oznaką braku panowania nad emocjami, dowodem na ograniczenie, bezmyślność, głupotę, rujnowaniem danego na wyrost rodzicielskiego autorytetu, wypaczaniem więzi z dzieckiem, przemocą. Przemocą kierowaną do słabszych, bezbronnych, nieukształtowanych ludzi. Przemocą w najgorszym, najbardziej odrażającym gatunku.

Dziś jest Światowy Dzień Sprzeciwu Wobec Bicia Dzieci.

Brzmi, jak dzień sprzeciwu wobec dodawania trutki na szczury do kiełbasy, jak dzień sprzeciwu wobec obcinania przez fryzjerów włosów wraz z głową, jak dzień sprzeciwu wobec wysiadania z samolotu podczas lotu. Brzmi absurdalnie. Niestety tylko brzmi.

.

przemoc obraca w pył