Męczy Was praca, szef wkurza, macie ochotę na wycieczkę dookoła świata? Jest recepta. Można się z pracy urwać na długi urlop, wystarczy by urodziło się Wam dziecko. Kilka papierków, podpisów, wniosków i gotowe – do Waszej dyspozycji następujące atrakcje:

– urlop okolicznościowy

Caluśkie dwa dni dla szczęśliwego ojca. Doktryna głosi, że matka raczej na urlop okolicznościowy się nie załapie, bo ma obowiązek od razu po porodzie wyskoczyć na macierzyński, a więc na okolicznościowy nie będzie miała czasu. Można próbować po macierzyńskim – niektórzy pracodawcy nie widzą nic zdrożnego w uznaniu okoliczności narodzenia się dziecka długo po tym fakcie. Urlop ten można wziąć w całości (istny szał) lub w dwóch częściach, potrzebny będzie wniosek i akt urodzenia dziecka (łaskawcy zwykle godzą się na jego późniejsze okazanie).

– urlop macierzyński

Obowiązkowa banicja z murów biura dla świeżo upieczonej matki. Urlop zaczyna się z dniem porodu, ewentualnie można cześć wykorzystać już wcześniej (nie więcej niż 6 tygodni). Czas na jaki matka będzie wygnana z pracy nie zależy od rodzaju umowy o pracę, stażu czy wymiaru etatu. Jak długo będzie można się byczyć w domu zależy od tego, ileż to dzieci machniemy za jednym razem. Przy jednym mamy 20 tygodni, przy bliźniakach 31 tygodni. Gdyby przytrafił się nadmiar szczęścia w postaci trójki, czwórki lub większej liczby, będzie to odpowiednio 33, 35 lub 37 tygodni. Na, dajmy na to, siódemkę nie ma co się porywać i tak dostaniemy te marne 37 tygodni, jak za pięcioraczki. Po 14 tygodniach matka może stanowczo odmówić dalszego urlopowania i przekazać tę fuchę ojcu dziecka.

– dodatkowy urlop macierzyński

Żeby zostać w domu dłużej trzeba złożyć dodatkowy wniosek – w zamian 6 tygodni wolnego (lub 8 w przypadku urodzenia więcej niż jednego dziecka przy jednym porodzie). Do wykorzystania bezpośrednio po urlopie macierzyńskim przez ojca lub przez matkę (losujcie albo walczcie).

Wniosek należy złożyć:
1/ nie później niż 14 dni po porodzie – wspólnie dla wykorzystania dodatkowego urlopu macierzyńskiego i urlopu rodzicielskiego w pełnym wymiarze
2/ nie później niż na 14 dni przez wykorzystaniem dodatkowego urlopu macierzyńskiego – jeśli tylko to nas interesuje

– urlop rodzicielski

Bezpośrednio po dodatkowym macierzyńskim mykamy z wnioseczkiem o maksymalnie 26 tygodni rodzicielskiego (więcej nie będzie bez względu na liczbę dzieci, jakimi możecie się pochwalić). Urlop może wziąć tata, może mama, można po kawałku, a nawet można razem (wspólny rejs po Nilu – nie dłużej niż 13 tygodni, dalej płynie jeden rodzic). Urlopu udziela się jednorazowo lub w maksymalnie 3 częściach, z których żadna nie może być krótsza niż 8 tygodni. Terminy na złożenie wniosku jak wyżej – albo wspólnie dla dodatkowego macierzyńskiego i rodzicielskiego do 14 dni po porodzie, albo o sam rodzicielski nie później niż na 14 dni przed jego wykorzystaniem.

– urlop ojcowski

Na siedem dni przed chęcią wykorzystania tego patentu, tata składa wniosek, a pracodawca z uśmiechem wysyła go na dwa tygodnie urlopu ojcowskiego. Z urlopem trzeba zdążyć do ukończenia przez dziecko 12 miesięcy. W tym wypadku nie ma najmniejszego problemu by tata urlopował, gdy i mama urlopuje pod innym kryptonimem.

 – urlop wychowawczy

Jeśli jeszcze nam mało to możemy sobie wziąć do 36 miesięcy urlopu wychowawczego (tu trzeba zdążyć do ukończenia przez dziecko 5 roku życia lub 18 jeżeli będziemy opiekować się dzieckiem niepełnosprawnym). Jeden z rodziców może wykorzystać maksymalnie 35 miesięcy, a razem mogą korzystać z urlopu nie dłużej niż przez 4 miesiące. Urlop można podzielić na nie więcej niż 5 części.

Wszystkie typy urlopu poza okolicznościowym przysługują również w przypadku przysposobienia dziecka, zmieniają się tylko nazwy, np. urlop na warunkach urlopu macierzyńskiego i wiek dziecka, do którego z uprawnienia można skorzystać.

 To udanego urlopu!