Zołzina nie toleruje mieszania ze sobą składników potrawy przed jej podaniem. Na talerzu sos ma być zaserwowany oddzielnie od makaronu, surówka jest niegodna by stykać się z ziemniaczkiem, a symetryczne fragmenty kotleta muszą precyzyjnie wypełniać tylko im przeznaczoną przestrzeń. Jestem wdzięczna klientce, że wszystkie składniki zupy mogą znajdować się w jednej misce, ale nie jest to wielki gest z jej strony, gdyż faworytem mojej córki jest czysty rosół z makaronem i czasem warunkowo dopuszczalną do spożycia marchewką.

Takie podniebienie determinuje charakter dziecięcej zastawy stołowej, którą stosujemy. Wielbimy przegródki, pojemniczki, miseczki, segregowanie przekąsek, odseparowywanie za przepierzeniem fasolki i nieckę na sos. Wszystko ma swoje miejsce do momentu rozpoczęcia posiłku – później buraczki mieszają się ze szpinakiem na kuchennej firance, sos smakowicie oblewa pieczeń serwowaną na panelach podłogowych i maleńkie co nieco łączy się w idealnej kompozycji w brzuchu zadowolonej degustatorki.

Moja panna jest chudzinką, spożywczą minimalistką, wybrednym konsumentem. Staram się więc jak mogę, by zjadała więcej zdrowych składników, wciąż podsuwam w najdalszym okienku talerza coś za czym nie przepada. Obecność nielubianego artykułu na ogólnym talerzu powoduje, że musi to być energicznie wywalone w dal lub w przypływie dobrych manier cały posiłek jest kulturalnie dyskwalifikowany. Przegródki ratują sytuację – trująca cukinia nie wadzi lubianym brokułom, a paskudny twarożek nie skaził chleba z masłem.

dziecięca zastawa dziecięce talerze kids dinnerware melamine dinnerware zastawa stołowa dla dzieci

zestaw obiadowy dla dziecka

1 ~ 2 ~ 3 ~ 4 ~ 5 ~ 6 ~ 7 ~ 8 ~ 9 ~ 10 ~ 11 ~ 12 ~ 13 ~ 14 ~ 15 ~ 16 ~ 17 ~ 18 ~ 19 ~ 20