Pracodawco, dwóch pracowników w cenie jednego to super opcja! Pracownica w ciąży da radę! Wiadomo – bywają ciąże trudne, zagrożone i bywa, że samopoczucie jest nieznośne. Bywają! To nie reguła. Ja w swoim otoczeniu odnotowałam akurat tylko kobiety świetnie znoszące ciąże i sama też lekko ją przechodziłam. W III trymestrze wywróżono mi zagrożenie wcześniejszym porodem i zalecono rezygnację z pracy i wymagających większej mobilności aktywności, ale na ile realne było to zagrożenie nie wiem – do końca czułam się dobrze i urodziłam w zasadzie idealnie w terminie.

W ciąży byłam nieco wolniejsza przez co dokładniejsza, byłam skoncentrowana na swoich potrzebach przez co wypoczęta, wyspana, dobrze odżywiona – czyli gotowa do pracy. Byłam szczęśliwa, zdeterminowana, zorientowana na cel – nie dotyczyło mnie poczucie wypalenia, nie dotyczyły biurowe konflikciki. Może pracownikiem roku bym nie została, ale od średniej raczej nie odbiegałam.

Pracownica w ciąży to nie koniec świata, to raczej naturalna kolej rzeczy. Zaangażowana i uczciwa osoba, przy odrobinie szczęścia w postaci spokojnego przebiegu ciąży, i w stanie odmiennym pozostanie dobrym pracownikiem. Wierze w to – mam nadzieję, że nie zbytnio na wyrost.

Jakie ograniczenia spotkają pracodawcę wobec ciężarówki na etacie?

zakaz zatrudniania przy określonych rodzajach pracy – przede wszystkim przy cięższej pracy fizycznej i w środowisku uciążliwym dla zdrowia oraz przy komputerze powyżej 4 godzin na dobę. Swoją drogą nie znam pracodawcy, wyczulonego na ten ostatni aspekt. Szczegółowy wykaz prac zabronionych znajdziemy w rozporządzeniu Rady Ministrów z 10 września 1996 roku w sprawie wykazu prac szczególnie uciążliwych lub szkodliwych dla zdrowia kobiet (Dz.U. Nr 114, poz. 545 ze zm.),

zakaz zatrudniania dłużej niż 8 godzin na dobę, w godzinach nadliczbowych i w porze nocnej,

konieczność zwolnienia od pracy w celu wykonania badania lekarskiego przeprowadzanego w związku z ciążą pod warunkiem, że badanie to nie może być przeprowadzone poza godzinami pracy,

ochrona trwałości stosunku pracy w postaci przedłużenia do dnia porodu czasu trwania terminowej umowy o pracę, zakazu wypowiadania i rozwiązania umowy przez pracodawcę, zakazu zastosowania wypowiedzenia zmieniającego w celu zmiany warunków pracy i płacy (nie dotyczy umowy na zastępstwo oraz umowy na okres próbny nieprzekraczający jednego miesiąca).

Czy to aż taki szał uprawnień, by kobietę traktować jak pracownika drugiej kategorii?