Nie przytyjesz

Gdy weny na tekst brakuje zawsze można zaserwować wpis-przepis. Jedzenie jest na czasie o każdej porze dnia i roku. Wejścia z wyszukiwarki będą i komentarze, że „zjadłbym” także. Jako że należy się lansować na osobę postępową trzeba użyć składników zdrowych (kto zje przesadnie dużo zieleniny?) i trendowych (kogo stać na opychanie się bez opamiętania jagodami goji i truflami?). Należy także skonstruować powalającą kompozycję na talerzu i zrobić jakieś 100 zdjęć (kto zje dużo zimnego dziwactwa?). Tekst jest, linia zachowana.

Poznasz siebie

Twoi czytelnicy będą niezawodni w dostarczaniu Ci wiedzy o sobie samym. O ile bogatszy jest człowiek, gdy naczyta się sprzecznych opinii, podsumowań wysnutych z połowy zdania zawartego w jednym z tekstów, pełnych troski rad sugerujących wizytę u lekarza. Czytelnicy są przenikliwi, reprezentują środowiska eksperckie z wszystkich dziedzin nauki i w przeciwieństwie do bliskich osób wreszcie powiedzą Ci całą prawdę.

Będziesz bogaty

Czy życie marzeniami to nie jest prawdziwe bogactwo? Przecież czterech blogerów zarabia na swej pasji miliony monet. Dlaczego nie miałbyś być piątym? Grunt to mieć aspiracje. Poza marzeniami wzbogacą Cię darmowe kosze ze środkami czystości i wejściówki na eventy promujące parówki. Nie zniechęcaj się fakturami za serwer przewyższającymi znacząco wpływy na konto – myśl biznesowo, nie ma startupu bez poczynienia inwestycji.

Będziesz sławny

Twój blog przeczytają wszyscy …znajomi, których do tego zmusisz plus kilku hejterów, kilku innych blogerów i spamerzy z całego świata. Poznasz to uczucie nadziei, gdy na ulicy ktoś będzie się na Ciebie gapił, a Ty myśl o tym, że pewnie się gdzieś pobrudziłeś wyprzesz pewnością, że ten ktoś czytał Twój tekst. A pierwszy wywiad do gminnej gazety wytniesz równiutko, omijając nożycami reklamę maści na jakąś przykrą dolegliwość.

Żartowałam! Tak naprawdę blogowanie jest jednym z najbardziej wartościowych zajęć – bez względu na to czy robi się to tylko hobbystycznie, czy profesjonalnie, czy z doskoku, czy z systematycznością. Ale przecież nie będę o tym pisać. Po co mi konkurencja.