Przyprawiasz sobie do nogawki dziecko i jak Ci z tym? Nastolatek stwierdzi, że przeszedł szkołę życia, odbył przyspieszone dorastanie i jest lata świetlne do przodu w stosunku do swoich rówieśników. Człowiek po czterdziestce orzeknie, iż pieluchy i gra w piłkę z synem to nie druga młodość, to przedłużenie tej pierwszej, energia, zapał i młodzieńcza radość. Młodych postarzy, starych odmłodzi. A jeśli jest się gdzieś tak pomiędzy?

Dziecko postarza bo:

– dzieciaki z bloku zaczynają Ci mówić dzień dobry widząc Cię z berbeciem na rękach,

– w dziale dziecięcym nie kupujesz frotek i koszulek dla siebie, a szukasz rampersów, kaftanów, tetry i innych rzeczy o dziwnie brzmiących nazwach,

– po nieprzespanej nocy spojrzysz w lustro i zarejestrujesz siny pod oczami, szary na twarzy i rozpoczniesz poszukiwanie siwego na głowie,

– body przestaje Ci się kojarzyć z bielizną na specjalne okazje, a zaczyna z nadużywaniem odplamiacza,

– próbujesz spojrzeć na siebie oczami dziecka i przypominasz sobie, że w dzieciństwie uważałaś, iż trzydziestolatek to osoba stojąca nad grobem,

– wolisz spać niż… niż cokolwiek innego,

– odbywa się przemianowanie mam na babcie, a Ciebie na mamę i z tej okazji każdemu fundujesz po słoiku kremu przeciwzmarszczkowego,

– następują zmiany w mózgu i na przykład przed wyjazdem sprzątasz dom, by było czysto po powrocie, a po powrocie sprzątasz znowu, bo się mogło nakurzyć.

 

Dziecko odmładza bo:

– godzinami gimnastykujesz się na dywanie, nosisz ciężary po schodach, pchasz wózek pod górę i nawet nie czujesz, że trenujesz,

– zostajesz młodą matką bez względu na wiek własny, bo ten status zależy od wieku dziecka,

– zmieniasz dietę na zdrowszą, gdyż chowanie się z chipsami lub batonem zaczyna być zbyt trudne,

– reanimujesz w sobie wyparte w procesie dorastania dziecko, obserwujesz z ciekawością trasę mrówek, gapisz się na chmury i nie umiesz pohamować śmiechu,

– Twoja aktywność sięga zenitu – dobrowolna i przymusowa, dzienna i nocna,

– imprezujesz szaleńczo, co prawda raz czy dwa do roku, ale jeśli już to całą sobą – na szpilkach i do rana,

– przez najbliższe 18-30 lat nie będziesz mieć czasu by gderać, gnuśnieć i zalegać na kanapie,

– miłość odmładza.

Namnożyła mi się jednakowa ilość argumentów dla każdej z opcji. Ostatni jednak to specjalna siła rażenia. Jestem młoda, proszę państwa. A zdjęcie jest stare – żeby dobrze obrazowało poczyniony wniosek.