Legalne dopalacze – czym reanimować matki?

Category: well-being

W pierwszym roku życia dziecka najczęściej kołacząca się w głowie matki myśl brzmi: „spać!”, w drugim: „czy ono nie może na chwilę przestać się przemieszczać?”, a w trzecim: „czy istnieje szansa na jedną minutę ciszy?”. Później nie wiem co się dzieje z matczynym ciałem i umysłem… Jeszcze nie dożyłam, ale w skrytości liczę, że jakoś się jednak uda. Uczucia do dziecka generują w rodzicach nadludzkie siły, ale nie w takich ilościach, by podołać codzienności bez cienia zmęczenia. Czym się reanimować, jak dodać sobie mocy sprawczej, witalności, energii, siły? Jak żyć?

1. Popatrz na bosą dziecięcą stopę. Popatrz jeszcze minutkę. Widzisz ten cud? Cuda istnieją, więc i dziś jakimś cudem zwleczesz się z łóżka.

2. Zdecyduj wreszcie czy wolisz parzyć sobie podniebienie zbyt gorącą kawą, czy raczej pić zimną. Podejmij decyzję, trzymaj się jej i już zawsze pij kawę właśnie taką, jaką lubisz.

3. Miej zawsze pod ręką szybkie i zdrowe przekąski – orzechy, suszone owoce, małe marchewki lub seler naciowy. Zjedz to tylko po to, by z lekko uspokojonym sumieniem móc otworzyć duże opakowanie czekolady. Gdy zagrożone są matczyne funkcje życiowe szybki zastrzyk energii jest wyższą koniecznością. Kto chrupie marchewki, gdy prawie kona?

4. Rada by spać wtedy, gdy śpi dziecko jest z założenia niemożliwa do realizacji. Dziecko zasnęło w foteliku? Skręcić na parking dla tirów czy przymknąć oko na prostym odcinku drogi? Dziecko zasnęło w kolejce do lekarza. Wybiec z przychodni i kierować się w stronę sypialni czy zażądać udostępnienia leżanki w zabiegowym? Dziecko zasnęło w wózku? Wyłożyć się na ławce w parku czy na trawniku? Jednak rada ta nie jest całkiem bez użytku. Ilekroć ktoś ją wyemituje w naszym kierunku należy zakrzyknąć: „świetny pomysł, dziękuję!”, wręczyć dziecko, wręczyć kocyk i oddalić się szybkim krokiem.

5. Zorganizuj sobie każdego dnia czas tylko dla siebie. Gdy nadejdzie, usiądź i nie rób nic. Nic!!! Wszystko inne jest zbyt ryzykowne. Wyjdziesz pobiegać, to skoczysz od razu po ziemniaki i płyn do naczyń. Zamkniesz się w łazience z maseczką i olejkami, to pewnie Domestosem sanitariaty przelecisz. Pojedziesz na zakupy, to wrócisz obładowana dziecięcymi akcesoriami. Lepiej nie ryzykuj.

6. Minimalizm uczyń swoją filozofią na czas zamieszkiwania z nieletnimi. Modnie, trendy, intelektualnie, taniej i mniej sprzątania.

7. Upiecz ciasto – zapach domowego wypieku wzmocni cię, uszczęśliwi, uspokoi. Zrób pranie dziecięcych ubranek – to też aromaterapia i kojąca miękkość uroczych mikrych rzeczy. Umyj podłogę – metodyczne wykonanie mającej finał czynności dodaje poczucia mocy sprawczej. Już? Teraz taka styrana na pewno wyegzekwujesz sobie u ojca dziecka dłuuugą poobiednią drzemkę.

8. Ubierz buty na obcasach, te mniej wygodne. Załóż koronkową usztywnianą bieliznę w fasonie nienadającym się do karmienia. Ułóż misterną fryzurę, w której szkoda oprzeć głowę o poduchy i zrób pełny, staranny makijaż. Poczuj się znowu, jak milion dolarów. Poczuj odciski, pomadkę na zębach i wżynającą się w ramię koronkę. Od razu docenisz swoje niepodważalne, codzienne alibi na leginsy, miękki sweter i bezzapachowy krem nawilżający. A dolary zaoszczędzisz na koncie.

9. Gdy tylko poczujesz chęć i będą możliwości, wróć do pracy. Odpocznij sobie. Należy ci się.

10. Kinder Czekolada ma papierki, które nie szeleszczą. Powtarzam: nie szeleszczą. Zapamiętaj tę informację. W chwilach zagrożenia najlepiej działać automatycznie.

11. Popatrz na te rzęsy, na malutką szyję, okrągły brzuszek i małe idealne pięty. Ty to zrobiłaś! Duma, pełna duma. A od dumy rośnie biust.

12. Jak najszybciej naucz dziecko trzech fajnych zabaw w „króla ciszy”, „salon masażu”, i „nikt się nie rusza”. Będziesz się dobrze bawiła, serio.

Dodacie jakiś patencik na przetrwanie?

PREVIOUS POST

Jak nie skretynieć na macierzyńskim?

NEXT POST

Zasyp dołek - uszczęśliwiacze na jesień

Related articles

Rodzicielska filozofia państwa środka

Dzieci się komponują, jak słoma do butów

bunt dwulatka

Kurs przygotowawczy do bycia rodzicem dwulatka

  • kara

    w pracy odpoczywam. zdecydowanie 😀

  • Ania JM

    Się usmialam na wieczór 🙂 Cudne! Ta rada z zasypianiem jak dziecko śpi… To chyba tylko bezdzietni mówią :p

    • Tak, takie to pozornie rozsądne, a w praktyce mit nad mity

  • Och jak ja w pracy odpoczywam 😀

    • Płatne wczasy – istny raj!

  • Drżę przed tym etapem. Jak nic upadnie mit mojej rzekomej inteligencji. Te pytania obnażą niewiedzę, brak logiki i pokrętne rozumowanie.
    Wczoraj miałam zajawkę. Zołzina wskazując na ogrodzone osiedle spytała dlaczego nie idziemy tędy, ja na to, że dlatego, że tam nie ma przejścia, na co pan z pieskiem idąc za nami „jest, jest przejście”. Bu.

    • Parentingowy_Com

      My mamy etap dlaczego w wersji drążącej/pogłębiającej. Ale ja go uwielbiam. Dzięki temu sama zastanawiam się nad wieloma sprawami nad którymi wcześniej nie pochyliłabym się bo są zbyt oczywiste. Okazuje się, że nie są. Dopiero teraz to wiem.

  • Z tymi Kinderami to tak serio?

    • Serio. Trochę wprawy i bezgłośna konsumpcja jest możliwa.

  • Dita

    Kurde albo jestem mało dumna albo cosś nie tak z moimi cyckami.

    Moja rada: zaprzyjaźnić się z bajkami lub kotem Tomem, którego trzeba pielęgnować i dbać o niego. Czasem to jedyna szansa na 5 minut drzemki lub umycie garów

  • Do pkt. 12. My mamy zabawę w „Basia” (bobasa). Są dwie wersje, w pierwszej córka jest bobasem wiec robię jej becik z kołdry i tak przez 20 min. leży i udaje dzidzię, a ja tulę ją leżąc koło niej i wersja nr dwa: Ja jestem bobasem, leżę przykryta kołdrą, robiꔳeeee”, a moje dziecko mnie przytula mówiąc: ” nie pać dzidziu”. Bardzo fajna zabawa, polecam 😀

    • Tak! Mamy coś podobnego! Dostaję kołderkę i w zamian za wołanie „maaama” mogę sobie leżeć. Bosssko 🙂

  • Zapamiętać kider czekoladę. I od czego biust rośnie. Moje dziecko rośnie jak dziki ryś, więc się głównie tłuczemy na tapczanie albo puszczamy piosenki i tany-tany (znaczy on tany, a ja myk-myk na poduchę). Jeszcze jest zabawa „nie ma Rysia”, ale trzeba się namachać wrzucając mu koc na głowę (i przemóc wewnętrzny głos ostrzegający, że dziecko się udusi z chwilą, gdy materiał dotknie jego nosa). Niestety jesteśmy za mali na „kto się pierwszy odezwie, ten trąba” D:

  • ania

    Rada śpij, jak dziecko śpi jest moją ulubioną. Prasuję, jak dziecko prasuje 😂

  • Punkt nr 10 wygrywa 😀

  • znam to …. mam dwie córki. Jedna prawie 6 letnia, druga prawie 2,5 roku. Nie chcesz wiedzieć co się u mnie dzieje i o czym marzę 😀 Chwila ciszy jest wtedy kiedy obydwie dostaną w rękę telefon komórkowy i mogą chwilę pograć. Wiem – straszne to jest. Jednak to jedyny sposób, abym mogła choć na chwilę sama wyjśc zrobić siku, wypic herbatę, rozwiesić pranie na balkonie 😉

  • Dziubdziak

    U mnie patrzenie na stópki, brzuszek i uśmiech mojego szkraba to zdecydowani faworyci. A drzemkę zawsze śpię z synem😊

  • Mmmmmm, zapach domowego ciasta zawsze poprawia mi humor 🙂 Kawe akurat lubię zimną 🙂