Majowe inspiracje + kalendarz do druku

Category: Od rzeczy

darmowy kalendarz na maj 2017

 

Pierwszy dzień miesiąca. I to jakiego! Tego, który zaczyna się leniwie wolnymi dniami, w którym już na pewno będzie wiosennie, który zainauguruje lody jedzone na ławce… Podzielę się z Wami moim planami na maj. Może je ta publiczna deklaracja trochę ukonstytuuje i uprawdopodobni ich realizację, może wymienimy się patentami w ramach zbieżnych celów, a może coś posłuży Wam jako godna inspiracja.

 

1. Nie będę gotować. To jest temat rzeka – pewnie jeszcze o tym napiszę, a teraz napomknę tylko, że muszę gdzieś kupić trochę czasu na pracę. Mogę wysłać roczną Miszelinkę do żłobka, mogę zatrudnić pracownika, mogę przestać gotować. Wybieram to ostatnie. Na pierwszy ogień testów poszła dieta pudełkowa. Sprawdzam i dam znać co z tego wynikło.

2. Dokarmię swój egoizm. Pewnie wiele z Was zna wir, który wciąga matki i wypluwa zaangażowane jedynie w wychowanie niewyspane kobiety bez tuszu na rzęsach. I nie ten tusz jest kluczowy tylko fakt, że bardzo łatwo wpaść w schemat, w którym nie ma miejsca na nic (ale naprawdę nic) poza dziećmi, sprawami domowymi i ewentualnie odrobiną pracy (często też w domu). Po tym jak w trakcie podróży na święta musiałam w połowie trasy zahaczyć na dwie kroplówki do szpitala, zdałam sobie sprawę, że noszenie dziecka to nie sport, przy gotowaniu najwymyślniejszych kaszek nie odżywiam się ich zapachem, a gdy pomiędzy nocnymi karmieniami biegam popracować przy komputerze to nie jestem dzielna tylko głupia.

3. Zadbam o nawiązanie przyjaźni między Zołziną i odkurzaczem. Ta kobieta od kwietnia do października znosi do domu tony piachu w butach, kieszeniach i sama nie wiem w czym jeszcze. Pierwszym ogólnodomowym obowiązkiem pannicy będzie odkurzanie przedpokoju. Trzymajcie kciuki, bo czasem przekonanie Zuzu do czegokolwiek nowego jest pracą z pogranicza magii i saperki. Wyznaczacie dzieciom obowiązki na poczet dobra wspólnego, takie nie związane z zabawkami, pokojem czy innymi swoimi sprawami?

4. Zrobię czystki ostateczne. Pociąga mnie idea minimalizmu, posiadanie w swoim otoczeniu niewielu i tylko wyjątkowych, niezbędnych, najlepszych jakościowo rzeczy. Nie wiem tylko czy istnieje odłam minimalizmu dla rodziców dwóch małych dziewczyn… Idea ideą – ale naprawdę musimy zacząć eliminować przedmioty, bo od dawna nie mieścimy tego, co mamy, a rzeczy rządzą nami wciąż każąc się upychać, odkurzać, przekładać, magazynować. Porządki jesienno-wiosenne są więc w toku i jeszcze nigdy sprzątanie nie powodowało takiego bałaganu. Postanowiłam też, że dopóki nie wyrzucę (a mam kłopot z pozbywaniem się) wszystkiego, co należy – nic sobie nie kupię. I wierzcie mi, trzymam się tego już kilka miesięcy.

5. Będę na zewnątrz. Pogoda chyba zacznie wreszcie sprzyjać, a nawet jeśli nie, to w czapce, kaloszach i futrze będę spędzać czas na dworze. Najpierw była trudna do zniesienia ciąża, później życie z niemowlakiem, nadmiar pracy i tak jakoś dwa lata spędziłam niemal całkowicie w domu. Teraz czas na ukochaną plażę, na wypady na wieś i może jeszcze wypożyczymy campera i wyruszymy w świat, by budzić się ze słońcem i jeść kolację z komarami.

 

Jestem pewna, że maj bez trudu da się wypełnić wspaniałościami. Wszystko jest łatwe, gdy jasno, gdy cieplej, gdy obudzony do życia świat dopinguje każdy pomysł. Przyda się kalendarz – będzie mi miło jeśli wybierzecie go na powiernika majowych planów.

 

planner maj 2017

 

Tu pobierzesz kalendarz na maj w wersji do druku (klikaj).

A jak zapiszesz się do newslettera, to co miesiąc z odpowiednim wyprzedzeniem dostaniesz kalendarz na maila, zapraszam.

PREVIOUS POST

Moje dzieci są niegrzeczne? I dobrze!

NEXT POST

Stworzone, jak dla matek - podcasty (+lista do przesłuchania)

Related articles

ulubieńcy sierpnia 2017

A to dobre #1

Drewniane tabliczki do nauki liter

  • W tym miesiącu też planuję wdrożyć bardziej punkt 2 i 4

    • Oooobyśmy podołały 🙂

      • A co to się podziało, że wylądowałaś pod kroplówką?

        • Sprawa wciąż niewyjaśniona.
          Od migreny w podróży przeszło w omdlewanie, hiperwentylację i spadki różnych parametrów. Cholera wie – chociaż to akurat na pewno nie cholera 🙂

  • Andrzej

    Mi rowniez podoba sie minimalizm, jednak przy dziecku jest z tym ciezko;)

  • U mnie maj zapowiada się trochę imprezowo, trochę nadrabiam zaległości profilaktyczno-zdrowotne całej rodziny. To wszystko przeplatane spacerami, gotować też nie będę. A co!

  • Dagmara Stolarczyk

    Już od dawna chcę spróbować diety pudełkowej, ale hamuję mnie cena. Gdybym mogła cofnąć czas na pewno po porodzie bym z niej skorzystała bo wtedy było mi najtrudniej z gotowaniem

    • Tak, to dobre rozwiązanie chociaż na newralgiczne momenty – początek diety, nadmiar obowiązków, wdrożenie nowych nawyków…

  • Dokarmianie egoizmu ważna rzecz. Szanuję.