Jak przygotować się do zostania rodzicem?

Category: Relacje

Rodzicielstwo to prawdziwe wyzwanie. Wejście w nową rolę tak po prostu z marszu, oceniłabym jako skrajną nieodpowiedzialność będącą zagrożeniem dla zdrowia i życia domowników oraz okoliczność wyłączającą możliwość skorzystania z odszkodowania za utratę mienia w interpretacji każdego towarzystwa ubezpieczeniowego.

Odpowiednie przygotowanie do bycia rodzicem to kwestia najwyższej rangi. Przedstawiam pilotażowy odcinek przygotowawczego treningu podstawowego. Kontynuacja do nabycia już wkrótce w najlepszych księgarniach.

1. Weź urlop w pracy, wyobraź sobie deszcz, wiatr ze śniegiem lub termometr wciąż wskazujący gorączkę i nie wychodź przez tydzień z domu, lub lepiej przez dwa.

2. Zwizualizuj sobie ulubione dżinsy, które nie mieszczą Ci się na tyłek, najlepszą bluzkę z niespieralną plamą z marchewki i najwygodniejsze szpilki, które przestają być wygodne przy znoszeniu wózka po schodach.

3. Idź do galerii handlowej z misją kupienia sobie kurtki i spróbuj to zrobić chodząc tylko po działach dziecięcych.

4. Pij tylko zimną kawę, obiad jedz godzinę po przyrządzeniu, a czekoladę w ukryciu.

5. Podejdź do ściany i powiedz jej, że nie wolno tu stać i żeby dała Ci rękę, bo jeżdżą samochody. Powtarzaj do skutku. Nie podnoś głosu, nie szantażuj i nie bij ściany.

6. Włącz kilka grających zabawek jednocześnie i słuchaj tej kakofonii z uśmiechem na ustach. Nadepnij na klocek Duplo i nie przeklnij głośno. Czterdzieści razy ustaw wieżę z kubeczków i klaszcz, gdy się przewróci.

7. Kup jakiś wciągający bestseller w księgarni i czytaj codziennie po 1,5 strony. Nie! Żadnego kończenia strony, do następnego akapitu najwyżej.

8. Ugotuj zupkę z trzech warzyw, zmiksuj ją precyzyjnie, przestudź, dopraw kropelką oleju, wetrzyj trochę w swoje ubranie, odrobinę w dywan, resztę wywal na podłogę. Następnie posprzątaj i ugotuj kaszę. Procedurę powtórz.

9. Wybierz tylko jedną książkę z bajkami i przeczytaj ją na głos 40 razy, no dobra 60 razy – to będzie bardziej adekwatne.

10. Kilkanaście razy odpowiedz odmownie na dowolne propozycje znajomych. Wstępna selekcja naturalna pozwoli wytypować osobniki godne dalszych testów w warunkach ekstremalnych.

11. Podczas rozmowy o nowościach filmowych wspomnij z entuzjazmem o jakiejś swojej wizycie w kinie sprzed roku i znieś dzielnie kpiące spojrzenia.

12. Gdy chcesz iść do toalety – odczekaj kwadrans, zwizualizuj sobie pilną zmianę pieluchy; gdy chcesz coś zjeść – odczekaj godzinę, zwizualizuj sobie karmienie ze sprzątaniem; gdy chcesz iść spać – odczekaj trzy godziny, zwizualizuj sobie usypianie, piciu, pieluszkę, usypianie i jeszcze jedno usypianie, połóż się i wstań, już trzecia w nocy, czas na zabawę.

13. Odkurz dywan, wysyp na niego chrupki i wdepcz je starannie, odkurz ponownie i od razy wylej kakao. Uśmiechnij się i powiedz głośno „nic się nie stało”.

Myślisz, że już jesteś gotowy? Nie! Nigdy nie będziesz. Powyższy poradnik jest tak samo naciągany, jak wszystkie rodzicielskie poradniki. Ogranicz się do łykania kwasu foliowego – wyjdzie na to samo.

PREVIOUS POST

Daj mi minutę

NEXT POST

Powalające korzyści z bycia blogerem

Related articles

Rodzicielska filozofia państwa środka

Dzieci się komponują, jak słoma do butów

czego nie może matka

Matko! Hej, to ok.

  • Na FB „zalajkowałam” w ciemno, przed przeczytaniem tekstu i jak zwykle nie żałuję 🙂

    • ryzykantka! apeluję o trochę rozsądku! matkooom jesteś

  • 😀 jeśli dasz autograf, to kupię dla całej rodziny!

  • ewentualnie zmieniłabym nieco punkt pierwszy, albo może nie zmieniła a rozszerzyła:

    1. Weź urlop w pracy, wyobraź sobie deszcz, wiatr ze śniegiem lub
    termometr wciąż wskazujący gorączkę i nie wychodź przez tydzień z domu,
    lub lepiej przez dwa.

    1. Weź urlop w pacy, wyobraź sobie słońce, piękną pogodę i termometr wciąż wskazujący gorączkę i nie wychodź przez tydzień z domu,
    lub lepiej przez dwa.

    🙂

    • to w programie zaawansowanym zamieszczę 😉

  • A jeżeli czuję się namówiona na trzecie dziecko to źle odczytałam ten poradnik? Będziesz bawić Lucy, zobaczysz 😉

    • Jeśli to Cię zachęca, to trzecie dziecko jest idealnym pomysłem!

    • po przeczytaniu Twojego komcia pomyślałam sobie ‚kamikaze’. po czym uśwuadomiłam sobie, że przecież sama chcę trzecie 🙂

  • Marta Szyszko

    czekam na ten poradnik!

  • Rewelacja 🙂
    Dopisz kilka i wydaj. Będzie bestseller.

  • A jak teraz będę mieć 2 dziecko, to mam rozmawiać z 2 ścianami dla wprawy? 😀

    • Może spróbuj mówiąc do ściany, uspokajać trzymane za nogę uciekające krzesło 🙂

      • O matuchno… słabo mi się zrobiło!! 😀

      • Zielona Shamandura

        O matko! w co ja się pakuję 😉 Z krzesłem potrenuję jutro bo Starszy już śpi 😉

  • tedi tedi

    Ta zimna kawa zawsze mnie dobijała i dlatego teraz piję w kubku termicznym. Przynajmniej jest letnia 😉

  • Punkt szósty- mój ulubiony:)

  • Uwielbiam Twoje poczucie humoru! Ze swojego doświadczenia jeszcze dodałabym chodzenie wszędzie z 10kg obciążnikiem 😉

  • Agnieszka Kwiatkowska

    haha, czekolada w ukryciu 😀

  • Nessie

    punkt 5 oddaje wszystko

  • Zuzi Clowes

    Termin pojutrze, a ja kompletnie bez przygotowania. PANIKA!!!!! :))))

  • Pkt 4 – made my day.
    Przy pozostałych też się setnie ubawiłam, ale aktualnie jestem w pkt 4 ;).

  • Marta Duszyńska

    To wszystko i tak nie zmienia faktu, że chcę dziewczynkę! 😀 [trzecia sztuka płci męskiej mnie wykończy!!!]

  • Lucy fantastyczny wpis! Szczególnie punkty 4-7 – OJ TAK!!!!

  • jeśli mogę to dodałabym „spróbuj zapakować do śpiwora wyślizgującego trzepoczącego się żywego karpia, a następnie wycisz i połóż go spać”.
    Całość boska!

  • No tak… Ja bym dodała jakiś punkt o wysmarowaniu różnych miejsc w domu kupą 😉 Ale rzeczywiście, kto nie przeżył, ten nie wie 🙂 Czekam na wersję papierową, będzie można czytać po pół strony 😉

  • Bożena Jędral

    właśnie rozwaliłaś mi konstrukcję na dzień dobry, chyba pomyślę o czwartym lub od razu o bliźniakach 😉

  • MagdaBem

    nic dodać nic ująć.Dziwię się że ludzie w ogóle jeszcze chcą mieć dzieci:)

  • to ja muszę być nieźle stuknięta, że myślę o kolejnym 😀

  • To się nazywa kopanie leżącego bo niby jestem świadoma jak to wygląda ale ta druga pociecha po głowie chodzi i puka 🙂 Jeśli wydasz poradnik obdaruje nim wszystkich bezdzietnych znajomych w ramach doszkalania:)

  • tak! 100 razy tak! my jesteśmy właśnie na etapie rozmowy ze ścianą.

  • Karina Karolina Oskroba

    ad.9. brakuje z „ciekawą intonacją i entuzjazmem”, wszak nie tylko od tego „czy:, ale też „jak” zależy zamiłowanie do czytelnictwa u naszych dzieci;-). Mam jedno dziecko. Dalej pragnę planowanej piątki;-)

  • haha padłam. mój faworyt to nr 5 🙂 za mało chyba ćwiczyłam zanim zaszłam w ciążę bo wciąż mnie to zaskakuje 🙂

  • Zostały mi dwa miesiące na przetrenowanie tego wszystkiego 🙂

  • Cudowne:D
    I trochę przerażające;)

  • Zwizualizuj sobie najsilniejsze uczucie miłości, jakiego doznałaś w życiu, i pomnóż je przez milion 🙂

  • Na samym początku fejsbukowego bycia e-mamuś prezentowałam śmigający po sieci test typu „czy jesteś gotowy na dziecko?”. Ty stworzyłaś zupełnie nową, rewelacyjną listę przygotowań do bycia rodzicem. Lubię to!

  • www.dobrze-wydane.blogspot.com

    jestem olana :):):):

  • esmera

    Zaraz skonam ze śmiechu i dzieci nie będzie 🙂