Drewniane tabliczki do nauki liter

Category: Od rzeczy

Od września Zołzina idzie do przedszkola pracującego z dziećmi w oparciu o metodę Montessori. Choć do naszego aktualnego przedszkola, w którym Zuzka jest od 2 roku życia, nie mamy większych zastrzeżeń, a córka je szczerze uwielbia, poczuliśmy, że duże grupy, hałas, chaos, konieczność zabiegania o uwagę i inne aspekty charakterystyczne dla standardowej placówki, źle wpływają na nasze dziecko i przydałaby się zmiana. Poznaję pedagogikę Marii Montessori i poza tym, że założenia bardzo do mnie przemawiają, jestem oczarowana pomocami dydaktycznymi tworzonymi do zabawy i nauki w tym duchu.

Dużo drewna, niewiele barw, dopasowanie do różnych etapów zaawansowania, możliwość pracy i zabawy w zespole, w duecie i samodzielnie, intuicyjne funkcjonalności – wszystko tak inne od grających, pełniących mnóstwo różnych funkcji jednocześnie, upstrzonych Elsą i Myszką Miki książeczek, zabawek i innych pomocy. Jest jednak jeden minus – ceny. Po prostu zaporowe. Postanowiliśmy spróbować stworzyć coś sami i możliwie najbardziej zminimalizować koszty, tak by umożliwić dostęp do inspirowanych pedagogiką Montessori pomocy sobie i innym.

 

Dość genezy. Przedstawiam nieśmiało drewniane tabliczki do nauki liter.

Jak wyglądają?

Są lekkie, niewielkie (5×8 cm), mają wycięte – wyżłobione kształty dużych i małych znaków polskiego alfabetu oraz bezpiecznie oszlifowane – zaokrąglone rogi. W zestawie są 73 tabliczki z naturalnej, jasnej, brzozowej sklejki. Pakujemy je do bawełnianych ściąganych woreczków, bo wydaje mi się, że dzieci nie miewają zbyt często ochoty na sprzątanie po zabawie, jeśli ma to być precyzyjne układanie tak licznych tabliczek na miejsce w ciężkim pudełku.

Do czego służą?

Na początku, u młodszych dzieci, mogą służyć do oswojenia się z literami, obejrzenia ich sobie, nauki pojedynczych znaków czy napisania swojego imienia, a nie zaszkodzi też zbudować z nich muru, ułożyć wieży lub celować rzutami do worka. Później pozwolą na poznanie całego alfabetu. Fajną zabawą będzie odrysowanie litery kredką świecową na przyłożonej od tabliczki kartce i napisanie lub na przykład wyklejenie powstałego wzoru, poznanie kształtu poprzez prowadzenie palca po literze, łączenie w pary dużej i małej litery z całego zbioru, dla ułatwienia z części lub na najwyższym poziomie zaawansowania – na zasadzie zabawy w memory. Wciąż odkrywamy nowe zastosowania i pomysły na zabawę i pracę z tabliczkami.

Co dalej?

Po konsultacjach z Wami na Instagramie i Facebooku zdecydowałam, że nie będziemy literek malować ani ozdabiać. Takie surowe są najpiękniejsze i dają najwięcej możliwości. Można będzie oczywiście zamówić u nas wersję malowaną lub dać to pełne frajdy zadanie dziecku. Pracujemy też nad wersją liter pisma szkolnego – pisanego. Podobno można uczyć się od razu pisma pisanego, dzięki czemu unika się podwójnej nauki – najpierw liter drukowanych, a później dopasowywanych do posiadanej wiedzy liter pisanych. Natomiast my startowaliśmy od liter drukowanych. Wydaje mi się, że w wieku, w którym Zołzina wykazała zainteresowanie literami była zbyt mała na pisane zawijasy.

Obejrzyjcie, dajcie znać co myślicie. Wszelkie rady mile widziane w komentarzach lub mailach. Można też zgłaszać zainteresowanie zamówieniem kompletu. Zestawy testowe już się rozeszły, a na następną partię czekamy 14 dni. A – no i cena, jaką udało się nam osiągnąć to 280 zł. Co o niej sądzicie?

drewniane litery polskie

polski alfabet na tabliczkach

polski alfabet z drewna

jak nauczyć dziecko liter

 

PREVIOUS POST

Kurs przygotowawczy do bycia rodzicem dwulatka

NEXT POST

Dzieci się komponują, jak słoma do butów

Related articles

ulubieńcy sierpnia 2017

A to dobre #1

Kalendarz na czerwiec

darmowy kalendarz na maj 2017

Majowe inspiracje + kalendarz do druku

  • Świetne, proste i eko 🙂

  • Marysia

    Inspirowane klawiaturą 😉 Ja mam sentyment do kolorowych, plastikowych literek które układałam z mamą jak byłam taka malutka 😉

  • Brałam kiedyś udział w szkoleniu w jednym z katolickich przedszkoli w oparciu o metodę Montessori. Byłam zachwycona. Uważam, że jest to jedna z najlepszych metod nie tylko w nauczaniu, ale takze wychowaniu młodego czlowieka.

    • Mam podobne odczucia, oby rzeczywistość sprostała oczekiwaniom, bo szkolę się z przyjemnością i z nadzieją 🙂

  • Katarzyna Formela

    Słyszałam już o tej metodzie, jak na razie same pozytywy 🙂

  • Świetne te literki, rzeczywiście surowe piękne

  • bardzo fajne te literki! ale cena – zapewne adekwatna do czasu włożonego w produkcję, ale jest spora. Coś już w gatunku inwestycji. Pewnie bardziej dla instytucji niż dla osób prywatnych?

    • Fakt – cena jest spora, na pewno nie jest to zakup z rodzaju spontanicznych zachcianek. Podoba mi się sformułowanie o inwestycji.
      My na przykład pozwalamy sobie na zakup pierdołek, spełniamy zakupowe marzenia dzieci od czasu do czasu, jednak chciałabym żeby ich przestrzeń była w większości zaaranżowana w przemyślany sposób. I mniej, ale lepiej to moja dewiza. Przynajmniej mniej sprzątania 😉

  • Matka Wielowymiarowa

    Są świetne! Moja córa chodzila do zlobka z Montessori i bylismy wszyscy bardzo zadowoleni. Karola Jusin

  • ewka z

    Wyszły super. Dobry pomysł na prezent, albo zabawkę wielopokoleniową.